Według zapisów zawartych w projekcie ustawy, budowa nieruchomości mieszkalnej do 70 mkw. bez pozwolenia będzie dostępna jedynie dla prywatnych inwestorów. Nie skorzystają z niej ci, którzy planują sprzedaż domu.
Możliwość budowy domu o powierzchni zabudowy do 70 mkw. na zgłoszenie jest jednym z kluczowych elementów przedstawionego przez rząd programu podatkowo-gospodarczego Polski Ład. W założeniu ma to ułatwić Polakom zdobycie własnej nieruchomości. Skorzystać z niego mogą jednak jedynie osoby prywatne, a i one powinny wykazać się znajomością przepisów oraz ostrożnością. Nowe zapisy w projekcie ustawy zakładają bowiem, że domy na zgłoszenie mogą być budowane jedynie na własny użytek. W oczywisty sposób wyklucza to z możliwości skorzystania z ułatwienia deweloperów. To jednak nie wszystko. Na problemy mogą napotkać również inwestorzy, którzy wybudują dom dla siebie, a później postanowią go sprzedać. Takie działanie zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Zapis ten budzi wiele kontrowersji.
– To kolejny przykład legislacyjnego niechlujstwa motywowanego bezrefleksyjnym dążeniem do penalizacji wszystkich możliwych przejawów ludzkiej aktywności – ocenił w rozmowie z Rzeczpospolitą adwokat Radosław Baszuk.
Trudno bowiem określić, w którym przypadku inwestor od początku budował nieruchomość z zamiarem zysku, a kiedy o sprzedaży zdecydowała zmiana planów lub nagła życiowa sytuacja. Taki zapis może również znacząco zmniejszyć ilość domów na rynku wtórnym.
Domy do 70 mkw. będą się niekontrolowanie rozrastać?
To nie jedyny kłopot z domami na zgłoszenie. W czasie pisania projektu ustawy zmieniono wiele początkowych założeń, m.in. określenie maksymalnej powierzchni użytkowej domu. Według wstępnego planu miało to być 90 mkw. Okazuje się jednak, że projekt ustawy nie zawiera tego ograniczenia, co oznacza, że rzeczywista powierzchnia nieruchomości może być o wiele większa. Wielu specjalistów zauważa, że rodzi to sporo niebezpieczeństw. Prawnik Polskiego Związku Firm Deweloperskich Sebastian Juszczak zaznacza, że taka liberalizacja prawa wcale nie jest korzystna, a brak kierownika budowy w przypadku budynków posiadających więcej niż jedno piętro będzie całkowicie nieuzasadniony.
– Skoro możemy mieć do czynienia z budynkiem dwukondygnacyjnym, to łatwo obliczyć, że przy powierzchni zabudowy do 70 m kw. dom będzie mógł mieć 140 m kw. A przecież taki dom może też mieć antresole, które nie są traktowane jako kondygnacja, co powiększy nam powierzchnię, z której można korzystać nawet do 200 metrów – ocenia Juszczak.
Podkreśla również, że takie postępowanie może doprowadzić do tragicznych w konsekwencjach błędów konstrukcyjnych.
Źródło: KRN.pl | 2021-09-15
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (1)
Nikt. ⋅ 17-03-2022 | 21:22
Błędami trzeba obwiniać projektantów, a nie inwestorów. Nikt bez planów nie bedzie budował tak dużego domu. Nie straszcie.